Prywatne ubezpieczenia emerytalne cz.1

Infolinia: 0 602 753 191

Prywatne ubezpieczenia emerytalne cz.1

Emerytura nie musi być czasem klepania biedy. Największe szanse, by po sześćdziesiątce zacząć życie na nowo, mają dzisiejsi 20-30-latkowie. Czy wiesz, jak działają fundusze emerytalne i kiedy najlepiej się nimi zainteresować? Odpowiedź na to pytanie znajdziesz w tym raporcie.

1. Kiedy należy zacząć myśleć o emeryturze?

O emeryturze najlepiej zacząć myśleć już w wieku dwudziestu lat. Wiele zależy od konsekwencji i od osobistej aktywności. Europa się starzeje, tak samo zresztą jak Polska - spada liczba urodzeń, przybywa natomiast osób w tzw. wieku poprodukcyjnym, czyli ponad 60-letnich kobiet i 65-letnich mężczyzn. Dla przyszłych emerytów to zła wiadomość, gdyż w starzejącym się społeczeństwie mniej osób będzie pracowało na bogaty pakiet świadczeń socjalnych dla osób starszych. Wprawdzie w Polsce od 1999 roku działa nowy system emerytalny, w którym pieniądze przyszłych emerytów gromadzone są w I i II filarze, jednak nie musi on zapewnić wysokiej emerytury, dorównującej wysokości wcześniejszych zarobków. I filar to obowiązkowy system, zarządzany przez państwowy Zakład Ubezpieczeń Społecznych, do którego pracodawca odprowadza część składki emerytalnej, rewaloryzowanej zgodnie z ustawą o emeryturach i rentach. II filar jest również obowiązkowy, zarządzają nim jednak prywatne podmioty (otwarte fundusze emerytalne), które inwestują część składki na rynkach finansowych i kapitałowych - np. w akcje czy obligacje. Nie oszukujmy się, z I i II filara nie można spodziewać się dużych profitów.

Większe nadzieje można wiązać z OFE, ponieważ w przypadku koniunktury gospodarczej zainwestowane z głową pieniądze przyniosą większe zyski (tak było na przykład w ubiegłym roku). Nie ma jednak pewności, że taki scenariusz będzie powtarzał się przez kolejnych 20-30 lat, dlatego lepiej jak najszybciej rozpocząć samodzielne gromadzenie funduszy na przyszłą emeryturę. Umożliwia to tzw. III filar. Jest on dobrowolną formą gromadzenia oszczędności na emeryturę. Do trzeciego filara należą tzw. PPE, czyli pracownicze programy emerytalne. Tworzą je pracodawcy dla swoich pracowników, wspólnie z instytucją finansową, np. towarzystwem ubezpieczeniowym. W Polsce działa ponad 400 PPE. Można oszczędzać również na indywidualnych kontach emerytalnych. IKE pojawiły się w ubiegłym roku, jednak na razie nie cieszą się dużą popularnością. Limit wpłat na IKE jest ograniczony, a do tego zwolnienie z podatku nie aż tak atrakcyjne. Jednak na tym rynku panuje coraz większa różnorodność, jest więc w czym wybierać - od lokat bankowych po fundusze inwestycyjne. W tym przypadku liczy się przede wszystkim konsekwencja - należy przyjąć długoterminowy okres gromadzenia kapitałów, które zostaną wykorzystane dopiero po przejściu na emeryturę. Można więc wybrać fundusze inwestycyjne (TFI proponują tzw. plany systematycznego oszczędzania), polisy ubezpieczeniowe czy lokaty bankowe. Przydatne są również obligacje Skarbu Państwa. Dla osób bardziej zamożnych atrakcyjne mogą być inwestycje na rynku nieruchomości, z których profity będą wykorzystane w okresie emerytury.

Pamiętaj!

Oszczędzanie można zacząć od niewielkich nawet kwot, wpłacanych systematycznie przez wiele lat. Jednak nie łudźmy się - za 10 czy 50 zł odkładanych co miesiąc nie uzbieramy na spokojną emeryturę. Odkładać powinno się tak naprawdę około 10 proc. miesięcznych dochodów. Dopiero taka kwota daje szansę, że po przejściu na emeryturę nie odczujemy drastycznego spadku jakości życia.

2. Warto śledzić fundusze emerytalne

Śledząć wyniki Otwartych Funduszy Emerytalnych należy zwrócić uwagę przede wszystkim na wysokość ich aktywów i koszty, jakie trzeba ponieść, by stać się jego członkiem. Wyniki pokazują, jak skutecznie OFE zarządza powierzonymi mu środkami. Są to nasze pieniądze, które co miesiąc spływają na jego konta z miesięcznej pensji. O wynikach OFE świadczy stopa zwrotu, czyli zyski, jakie wypracował fundusz. Nie można podejmować decyzji o wyborze funduszu na podstawie wyników jedno- czy dwumiesięcznych. Pamiętajmy, że fundusz wybiera się długie lata, lepiej więc przyjrzeć się stopie zwrotu wypracowanej co najmniej w ciągu roku.

Kolejna ważna informacja to liczba członków i wielkość aktywów OFE. Warto zwrócić na nią uwagę, chociażby z tego powodu, że duże aktywa zapewniają większą stabilność inwestycji (mniejszą podatność na koniunkturę rynkową), z drugiej jednak strony - trudniej je szybko przerzucać z jednego opłacalnego instrumentu finansowego na drugi. Z tego powodu mniejsze OFE mogą być bardziej elastyczne - szybciej będą reagować na zmieniającą się sytuację rynkową. Małemu funduszowi łatwiej sprzedać np. akcje (gdy na giełdzie pojawia się dekoniunktura) i kupić za nie obligacje. Z tego powodu w krótkich okresach mogą one wypracowywać wyższe stopy zwrotu niż duże OFE.

Czy wiesz, że…

Każdy członek funduszu musi raz w roku otrzymać pisemną informację o środkach znajdujących się na rachunku, terminach dokonanych w tym okresie wpłat składek oraz przeliczeniu ich na jednostki rozrachunkowe.

Dla przystępujących do OFE nowych członków niewątpliwie mniejsze znaczenie ma wysokość opłat. Przepisy ustaliły jej maksymalny poziom na wysokości 7 proc. Należy podkreślić, że większość OFE trzyma się tej górnej granicy (zgodnie z przepisami ustawy opłata będzie spadała: w roku 2011 wyniesie 6,125 proc., - w 2012 - 5,25 proc., w 2013 - 4,375 proc., a w 2014 i w latach następnych 3,5 proc.).

Według podobnych kryteriów powinny oceniać OFE osoby, które chcą zmienić fundusz. Nie należy jednak robić tego zbyt pochopnie, gdyż transfer może być kosztowny. Jeśli zmienimy OFE w ciągu dwóch lat, zapłacimy 160 zł - w pierwszym roku, 80 zł - w drugim. Powyżej 2 lat zmiany są bezpłatne.

OFE to tylko jeden sposób oszczędzania na emeryturę. Ponieważ jest on obowiązkowy, co najwyżej można zmienić jeden fundusz na drugi. Wpływu na zarządzanie nie mamy praktycznie żadnego. Dlatego warto poszukać innych form oszczędzania. Taką możliwość dają na przykład lokaty. Wprawdzie są one zawierane zwykle na najwyżej trzy lata, ale można je przedłużać bez konieczności wydawania specjalnej dyspozycji. Do tego banki zaczynają promować osoby oszczędzające przez długie lata. Wprowadzają więc tzw. plany czy programy (podobnie jak fundusze inwestycyjne), premiujące oszczędnych. Tak jest na przykład w Deutsche Bank PBC, gdzie po czterech latach oszczędzania można liczyć nawet na 10 proc. premii od zebranych odsetek.

IKE wykorzystują systemy regularnego oszczędzania prowadzone przez instytucje finansowe z czterech branż rynkowych: banki, fundusze inwestycyjne, biura maklerskie oraz towarzystwa ubezpieczeń na życie. Bezpośrednio lub pośrednio można poprzez nie inwestować we wszelkie instrumenty służące pomnażaniu oszczędności - od statycznych lokat bankowych po ryzykowne opcje giełdowe. Roczny limit 1,5-krotności przeciętnego wynagrodzenia sprawia, że w praktyce można w ten sposób oszczędzać średniomiesięcznie 300 zł. Zważywszy, że do zwolnienia uprawnia już oszczędzanie choćby przez okres pięcioletni, zgromadzone w ten sposób środki mogą tylko w nikłym stopniu zaspokoić potrzeby przyszłego emeryta.

Przy tak niewielkich składkach trudno jest też odpowiednio podzielić oszczędności, by zagwarantować sobie i bezpieczeństwo lokaty, i perspektywy na możliwie atrakcyjne z niej zyski. Dlatego większość osób preferujących aktywne sposoby oszczędzania zupełnie zbojkotowała IKE. Uważają oni, że bonus w postaci 19-proc. zwolnienia wypracowanych zysków nie jest wart kosztów “wtłoczenia” oszczędności w ciasny i nieelastyczny gorset ograniczeń, którymi ustawa o IKE została wprost naszpikowana. Mówiąc inaczej - elastycznie obracając kwotą 3400-3600 zł rocznie można zarobić dużo więcej niż wynosi zysk brutto z takich samych inwestycji za pośrednictwem konta IKE. O założeniu IKE powinny więc pomyśleć osoby, które nie mają jeszcze żadnych oszczędności na emeryturę, w tym nawet polisy na życie, a ich obecna sytuacja materialna nie pozwala im na odkładanie na przyszłość kwot wyższych niż 300 zł miesięcznie. Nie muszą to być zresztą wpłaty comiesięczne. Do IKE, zwłaszcza w formie ubezpieczenia lub funduszu inwestycyjnego, można bowiem wnosić składki w systemie rocznym lub kwartalnym, wykorzystując w tym celu dochody okazjonalne, np. z premii kwartalnych czy nagród rocznych.

3. Kto strzeże emerytalnych pieniędzy?

Placówki instytucji finansowych - przede wszystkim banków - kojarzą się zapewne wielu osobom z dobrze zabezpieczonymi, strzeżonymi punktami, pilnowanymi przez profesjonalnych ochroniarzy. Zabezpieczenia fizyczne to zarówno te widoczne, jak np. wspomniana ochrona czy sejfy, jak i niekoniecznie uświadamiane - np. odpowiednie zabezpieczenia elektroniczne i rozwiązania informatyczne. Z punktu widzenia klienta o wiele ważniejsze mogą okazać się jednak zabezpieczenia natury prawnej i instytucjonalnej. Dotyczy to zarówno banków, jak i innych instytucji finansowych - jak np. funduszy emerytalnych i inwestycyjnych czy domów maklerskich. Wymogi prawne, którymi sprostać muszą instytucje finansowe, są bardzo precyzyjne i szczegółowe. Przestrzegania takich zasad jak np: konieczności posiadania odpowiedniego kapitału, utrzymywania na odpowiednio wysokim poziomie wskaźników finansowych czy zatrudniania doświadczonych specjalistów do władz banków czy funduszy pilnują odpowiednie instytucje nadzorcze (Komisja Nadzoru Bankowego z Generalnym Inspektoratem Nadzoru Bankowego, Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych oraz Komisja Papierów Wartościowych i Giełd). W ten sposób nadzorem objęte są więc także instytucje, które zajmują się inwestowaniem pieniędzy wpłacanych przez uczestników Pracowniczych Programów Emerytalnych czy posiadaczy Indywidualnych Kont Emerytalnych. I tak, w ramach podziału kompetencji, nadzorem nad firmami ubezpieczeniowymi i pracowniczymi funduszami emerytalnymi zajmuje się KNUiFE, a nadzorem nad funduszami inwestycyjnymi - KPWiG.

Interesy klientów instytucji finansowych chroni prawo. Zakres tej ochrony zależy jednak od typu instytucji. I tak szczególnym przypadkiem są Otwarte Fundusze Emerytalne (OFE). Fundusze, mając osobowość prawną, nie posiadają jednakże zdolności upadłościowej, tzn. nie mogą ogłosić bankructwa - fundusz dysponuje majątkiem odrębnym od majątku towarzystwa i w przypadku ogłoszenia upadłości towarzystwa aktywa funduszu nie wchodzą w skład jego masy upadłościowej - zapewnia Komisja Nadzoru Ubezpieczeń i Funduszy Emerytalnych. W przypadku funduszy warto pamiętać, że zarządzanie aktywami jest oddzielone od ich przechowywania (zajmuje się tym inna instytucja, pełniąca funkcję depozytariusza).

Odpowiednie zabezpieczenia prawne i instytucjonalne to niezbędny fundament stabilności systemu emerytalnego. Trzeba mieć jednak świadomość, że warunkiem koniecznym do ochrony naszych pieniędzy i ich realnej wartości jest dobra kondycja gospodarki, a więc m.in. utrzymywana na niskim poziomie stabilna inflacja oraz zdrowe finanse publiczne. Od stanu gospodarki zależy bowiem to, czy i ile zyskamy dzięki wieloletnim inwestycjom naszych składek emerytalnych. A to już ma bezpośredni wpływ na wysokość naszych przyszłych emerytur.

4. Czy przekazanie środków z OFE po zmarłym małżonku na rachunek drugiego nie pozbawi go prawa do wcześniejszej emerytury?

Pytanie
W marcu 2006 r. zmarł mój mąż, który był członkiem otwartego funduszu emerytalnego. Fundusz, do którego przynależał powiadomił mnie, że połowa środków zgromadzonych na jego koncie zostanie przekazana na mój rachunek w otwartym funduszu, natomiast drugą połowę wypłaci mi w terminie dwóch miesięcy. Ponieważ do końca 2006 r. spełnię wszystkie warunki uprawniające do wcześniejszej emerytury dlatego nie przystąpiłam do otwartego funduszu. Proszę o wyjaśnienie, czy fundusz nie może wypłacić mi całej kwoty już teraz? Czy w razie założenia rachunku w funduszu utracę prawo do wcześniejszej emerytury?

Przepisy art. 131-133 ustawy z dnia 28 sierpnia 1997 r. o organizacji i funkcjonowaniu funduszy emerytalnych (Dz. U. z 2004 r. nr 159, póz. 1667 ze zm.) określają podział środków w razie śmierci członka funduszu emerytalnego. Zgodnie z ich treścią, jeżeli w chwili śmierci członek otwartego funduszu pozostawał w związku małżeńskim, fundusz dokonuje wypłaty transferowej połowy środków zgromadzonych na rachunku zmarłego na rachunek małżonka zmarłego w otwartym funduszu, w zakresie, w jakim środki te stanowiły przedmiot małżeńskiej wspólności majątkowej.

Wypłata transferowa jest dokonywana po przedstawieniu przez małżonka zmarłego:

* odpisu aktu zgonu,
* odpisu aktu małżeństwa,
* pisemnego oświadczenia stwierdzającego czy do chwili śmierci członka funduszu
nie zaszły żadne zmiany w stosunku do treści oświadczenia o stosunkach majątkowych istniejących miedzy nią a jej małżonkiem lub zawiadomienia o zmianie treści tego oświadczenia; jeżeli zmiany te miały miejsce - także dowodu tych zmian.

W przypadku, gdy zmarły nie złożył pisemnego oświadczenia o stosunkach majątkowych istniejących między nim a jego małżonkiem lub nie powiadomił o ich zmianie, jego małżonek powinien potwierdzić na piśmie, że do chwili śmierci członka funduszu nie zmienił się stan stosunków majątkowych miedzy małżonkami, a w przypadku zmiany tego stanu - przedstawić odpowiednie dowody tej zmiany. Jeżeli małżonek zmarłego członka funduszu nie posiada rachunku w otwartym funduszu i w terminie 2 miesięcy od dnia przedstawienia ww. dokumentów nie wskaże rachunku w jakimkolwiek otwartym funduszu, otwarty fundusz, do którego należał zmarły współmałżonek, niezwłocznie otworzy rachunek na jego nazwisko i w ramach wypłaty transferowej przekaże na ten rachunek przypadające mu środki zgromadzone na rachunku współmałżonka. Pozostałe środki zgromadzone na rachunku zmarłego członka otwartego funduszu emerytalnego przekazywane są osobom wskazanym przez zmarłego a w przypadku ich braku wchodzą w skład spadku.

Otwarty fundusz dokonuje wypłaty środków należnych osobie wskazanej przez zmarłego w terminie 3 miesięcy od dnia przedstawienia funduszowi urzędowego dokumentu stwierdzającego tożsamość osoby uprawnionej, z tym że wypłata środków przypadających małżonkowi zmarłego może być przekazana na jego żądanie na rachunek w otwartym funduszu. Wypłata dokonywana bezpośrednio na rzecz osoby wskazanej przez zmarłego następuje w formie wypłaty jednorazowej lub w formie wypłaty w ratach płatnych przez okres nie dłuższy niż 2 lata, zgodnie z pisemną dyspozycją osoby uprawnionej. Zasady wypłaty w ratach określa statut otwartego funduszu.

Posiadanie rachunku w otwartym funduszu nie pozbawi małżonki wcześniejszej emerytury. Jeżeli do 31 grudnia 2006 r. spełni łącznie wszystkie warunki uprawniające do przejścia na emeryturę, to ZUS na podstawie złożonego wniosku ustali prawo do tego świadczenia.

Środki przekazane z rachunku zmarłego męża na rachunek małżonki zostaną jej wypłacone dopiero po nabyciu przez nią prawa do wcześniejszej emerytury. Otwarty fundusz dokona ich wypłaty po przedłożeniu wniosku wraz z decyzją przyznającą prawo do emerytury w terminie 14 dni od daty złożenia wniosku. Wypłata w terminie wcześniejszym jest możliwa wówczas, gdy zgromadzone na rachunku środki w kwocie ustalonej w dniu złożenia wniosku nie są wyższe od kwoty stanowiącej 150% przeciętnego wynagrodzenia w poprzednim kwartale, ogłaszanego dla celów emerytalnych.

Podstawa prawna:

* Art. 111 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (Dz.U. nr 137, poz. 887 z późn. zm.),
* Art. 82-88 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Przemysław Gogojewicz

2008-05-24 11:45 Zbigniew Ciszek