Jak odzyskać składki z ZUS

Infolinia: 0 602 753 191

Jak odzyskać składki z ZUS

W latach 1999-2001 urodzitaś dziecko lub byłaś na urlopie wychowawczym?
To możesz mieć niższą emeryturę! ZUS prawdopodobnie do dziś nie zaksięgował części twoich składek.
Co zrobić, aby składki odzyskać?

GAZETA WYBORCZA Data wydania: 2008-04-10
LESZEK KOSTRZEWSKI

•• Problem może dotyczyć aż 600 tys. kobiet, które od początku 1999r.do maja 2001 r. były na urlopach macierzyńskich i/lub wychowawczych, a każdej z nich ZUS zalega z należnymi składkami (i odsetkami!) kilka tysięcy złotych. Rekordzistkom - nawet ponad 7 tys. zl! Pieniędzy brakuje zarówno na emerytalnych kontach w ZUS (tzw. I filar), jak i w otwartych funduszach emerytalnych (OFE, II filar), do których Zakład ma obowiązek przekazywać część składek.
CO SIĘ STAŁO ZE SKŁADKAMI
Składki nie trafiły na konta emerytalne kobiet, ponieważ w ZUS zepsuł się system komputerowy. Niestety, Zakład nie może się uporać ze skutkami tej awarii od dziewięciu lat. I, niestety, żadnej Polki o zaległościach nie powiadomił. „Gazeta" nagłośniła problem w styczniu tego roku.
Prawnicy ostrzegają: - Jeśli kobieta sama się nie upomni o zalegle składki,  sprawa może się przedawnić! A niższe składki na koncie to w przyszłości niższe emerytury. Przypomnijmy: od przyszłego roku rusza nowy system wypłaty świadczeń emerytalnych, gdzie obowiązuje zasada: ile składek uzbierasz, tyle później dostaniesz.
Powód do zmartwień mają też przyszłe rencistki. Od 2009 r. renta kapitałowa z tytułu niezdolności do pracy też będzie zależeć od zebranych
na koncie składek.
WINNY: DRUK ZUA
Winę za brak składek ponosi wadliwy systemkomputerowy, ale też i biu-
rokratyczne prawo. W1999 r. pojawiły się bowiem przepisy, że każda kobieta, która urodziła dziecko(lub przebywała na urlopie wychowawczym), musiała powiadomić o tym ZUS, składając specjalny druk ZUA (wymagany przy zmianach w ubezpieczeniu, a więc właśnie np. przy przejściu na urlop macierzyński).
ZUS informacje o urlopach macierzyńskich (czy wychowawczych) dostawał od pracodawców (czyli z zakładu pracy), ale też wymagał druków ZUA bezpośrednio od kobiet. I tu do głosu dochodzi biurokracja.
Zakład miał porównać, czy druk ZUA składany przez matki zawiera te same informacje co pismo pracodawcy. Gdy wszystko się zgadzało, ZUS księgował opłacane przez budżet państwa składki emerytalne. Niestety, od dziewięciu lat ZUS nie stworzył odpowiedniego oprogramowania, które by zweryfikowało dokumenty matek i ich pracodawców, a w efekcie nie zaksięgował składek. Niezależnie od tego, czy kobiety złożyły wymagane druki, czy nie, i czy wszystko się w dokumentach zgadzało.
Od czerwca 2001 roku zmieniły się przepisy, i to pracodawca powiadamia
ZUS o urlopie macierzyńskim czy wychowawczym pracownicy. Kobiety mogą więc odetchnąć z ulgą -nie muszą już biegać po urzędach z dokumentami. W przypadku jednak kobiet opiekujących się dziećmi w latach 1999-2001 problem pozostał.
WERSJA ZUS:
JEST DOBRZE. SKŁADKI NIE PRZEPADNĄ

Rzecznik ZUS Mikołaj Skorupski zapewnia, że wszystko jest już wporządku i do czerwca tego roku zaległe pieniądze z lat 1999-2001 będąprzekazane na konta matek.
- Niech spokojnie czekają. Nie potrzebujemy żadnych wniosków. Te panie, które nie złożyły druków ZUA, nie muszą tego robić - zmieniły się przepisy i wystarczy nam informacja przekazana od pracodawcy - zapewnia kierownictwo departamentu realizacji dochodów ZUS, które odpowiada za prawidłowe rozliczenie składek.
Rzecznik dodaje: - Wiemy, komu i za jaki okres należą się składki. Po ich zewidencjonowaniu przekażemyje na rachunki w OFE oraz zaksięgujemy
na kontach w ZUS. ZUS zapewnia, że najpóźniej do końca 2008 r. każda z kobiet dostanie informacje o stanie konta.Wtedy będzie mogła sprawdzić, czy rzeczywiście wszystko jest już załatwione i pieniędzy nie brakuje.A jeśli z przesłanego zestawienia wyniknie, że składek nadal jest za mało?
- Wtedy można interweniować - odpowiada Skorupski. I jednocześnie departament realizacji dochodów ZUS uspokaja: - Nawet gdyby rozpatrywanie niejasności się przeciągnęło, nie ma się czym martwić. Prawo nie dopuszcza w tym przypadku przedawnienia - zapewnia.
WERSJA PRAWNIKÓW:
NIE JEST DOBRZE. SKŁADKI MOGĄ PRZEPAŚĆ
Z napisanej dla „Gazety" ekspertyzy prawnej dr Magdaleny Szczepańskiej z Uniwersytetu Warszawskiego, członka Okręgowej Izby Radców Prawnych
w Warszawie, wynika, że zaległych składek można dochodzić do dziesięciu lat. Co po tym okresie?
„Przepisy dopuszczają możliwość przedawnienia prawa do nich" - pisze
dr Szczepańska. Oznacza to, że jeśli ZUS nie przekaże do OFE składki np. za czerwiec 2000 r., to w połowie 2010 r. może ona ulec przedawnieniu. A mniejsza zebrana kwota na koncie to mniejsza emerytura. Dlatego Szczepańska apeluje, aby kobiety nie czekały na to, co zrobi Zakład.
- Powinny same dopilnować, aby ZUS zapisał składki na ich koncie, i już teraz powinny napisać do ZUS.
Jak to zrobić?
JAK ODZYSKAĆ ZALEGŁE SKŁADKI
Jeśli na twoim koncie w ZUS i OFE nie ma składek emerytalnych za lata 1999--2001, kiedy przebywałaś na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym, podpowiemy ci, jak je odzyskać.
Krok pierwszy.
Czy na koncie są pieniądze Musisz zapytać o to ZUS, np.:
•• składając formularz ZUS ZRU (dostępny w placówkach ZUS oraz na
stronie http://www.mojaemerytura.zus.pl/Default.asp?id=3);
•• składając dowolnie sformułowane pismo o składki za okres urlopu macierzyńskiego i/lub wychowawczego (podajesz podstawowe dane - imię, nazwisko, numer PESEL, NIP oraz adres zamieszkania);
••elektronicznie przez stronę
http://eup.zus.pl (Uwaga! Tu trzeba mieć podpis elektroniczny);
••osobiście w ZUS;
•• telefonicznie, pod numerem infolinii: 0801400 400 (od poniedziałku
do piątku, między 8 a 18). ZUS na odpowiedź ma maksymalnie trzy miesiące, ale w sprawach bardziej skomplikowanych-nawet pół roku. Warto więc się pośpieszyć! Dodatkowo sprawdź stan konta w OFE - np. w dokumentach, które dostałaś z OFE, dzwoniąc na infolinię
lub wysyłając zapytanie do siedziby funduszu o treści np. „Ja, [imię i nazwisko],zamieszkała [adres], PESEL[numer],zwracam się z zapytaniem, czy ZUS przesłał na moje konto składkę za okres [podać od-do okres urlopu macierzyńskiego i/lub wychowawczego]".
Jeśli się okaże, że w OFE nie ma pieniędzy, można przypuszczać, że nie ma ich też na koncie w prowadzonym przez ZUS I filarze. Co dalej?
2 Krok drugi.

Czy zakład pracy przekazał składki
Sprawdź, czy zakład pracy (w którym pracowałaś w latach 1999-2001) przesłał do ZUS informacje, że byłaś wtedy na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym. Pracodawca miał obowiązek sporządzać i przekazywać do
ZUS co miesiąc dokumenty rozliczeniowe, tzw.imienne raporty miesięczne: RCA, RSA. A każdy tzw. płatnik składek ma obowiązek przechowywać takie informacje dziesięć lat.
Jeśli pracodawcy już nie ma (np. zakład ogłosił upadłość), dokumentów
trzeba szukać w archiwach (wykaz archiwów, w których przechowywane
są dokumenty nieistniejących zakładów - http://www.zus.pl/ ).
Co, jeśli warchiwachnic nie będzie?
Nie pozostanie nic innego, jak skontaktować się z ZUS. Zakład musi rozpocząć postępowanie wyjaśniające. Ważne! To kobieta musi wtedy udowodnić, że w omawianym okresie była na macierzyńskim lub wychowawczym. Dowodem może być np. kopia podania do pracodawcy o udzielenie urlopu

Ile kobiet bez składek W latach 1999-2001, kiedy w Zakładzie
Ubezpieczeń Społecznych padł system komputerowy, urodziło się ponad
1,1 mln dzieci. Dodatkowo ok. 150 tys. Polek było w tym czasie na urlopie wychowawczym z dziećmi urodzonymi wcześniej. Zważywszy na to, że nie wszystkie kobiety korzystały z macierzyńskiego i że niektóre urodziły bliźniaki, ZUS wyliczył, że poszkodowanych jest 600 tys. kobiet.
Jedną z nich jest np. b. minister pracy Jolanta Kluzik-Rostkowska. o
macierzyńskiego, tzw. pasek z dochodami (miesięczne rozliczenia, które
każdy pracodawca ma obowiązek dostarczyć pracownikowi), lub każdy inny dokument potwierdzający urlop.
3 Krok trzeci.
Reklamacja w ZUS
Jeślipracodawca potwierdzi, że wszystkie dokumenty ZUS przekazał (warto
poprosić o oświadczenie na piśmie), nie powinnaś mieć problemów z odzyskaniem składek. Teraz musisz złożyć na piśmie reklamację w ZUS zawierającą:  problem (brak składek) oraz adnotację, że pracodawca dopełnił wszelkich formalności (na dowód warto podpiąć kopię stanowiska pracodawcy). Zakład na odpowiedź ma maksymalnie 3 miesiące. W szczególnych przypadkach - pół roku. Jak sięjednak okazuje nie zawsze
ZUS w takich, wydawałoby się, oczywistych sprawach idzie na rękę. Przekonała się o tym pani Bogusława. Na urlopie macierzyńskim i wychowawczym była od połowy 2000 r. do początku 2001 roku. Już w 2001 r. zorientowała się, że składki nie są odprowadzane.
Z prośbą o interwencję zwracała się do ZUS osiem razy - od 2001 do 2007 roku. Za każdym razem dostawała odpowiedź: „Składki niezwłocznie
będą przelane". W końcu napisała do rzecznika praw obywatelskich. RPO
interweniował w Ministerstwie Pracy i u prezesa ZUS, ale i to nie pomogło.
W odpowiedzi Zakład zapewniał, że „doprowadzenie do rozliczenia maksymalnej liczby składek jest priorytetowym zadaniem ZUS". Ale składek do dziś pani Bogusławie nie przelał.
Mikołaj Skorupski tłumaczy, że na razie udało się zaksięgować jedynie
składki za styczeń-grudzień 1999 r.

Co robić, gdy reklamacja nie działa?
4 Krok czwarty.
Sąd (w ostateczności)
Zdaniem Magdaleny Szczepańskiej kobiety mogą się zwrócić zroszczeniem do sądu. Tylko w ten sposób dziesięcioletni okres przedawnienia przestaje obowiązywać. Niezależnie od tego,jak długo będzie trwała rozprawa, kobiety prawa do składki nie stracą.
Zgodnie z art. 461 § 2 kpc w sprawach z zakresu ubezpieczeń społecznych roszczenie powinniśmy składać do sądu okręgowego, do wydziału pracy
i ubezpieczeń społecznych, w miejscu zamieszkania. W sądzie każda matka może się powoływać na postanowienie Sądu Najwyższego,
który w uchwale z 5 kwietnia
2006 r.(sygn. III CZP121/05) stwierdza, że przewiduje się,dopuszczalność drogi sądowej o przekazanie przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych części składki na ubezpieczenie emerytalne do otwartego funduszu emerytalnego".
SĄD-JESZCZE W JEDNYM PRZYPADKU
Jeżeli ZUS odda pieniądze z ustawowymi odsetkami (od 1999 r. wynosiły
one od 11,5 do 33 proc), kobiety i tak mogą być stratne. Ich składki miały przed laty trafić na konta OFE, które te pieniądze powinny inwestować i pomnażać. I być może zysk byłby większy niż teraz przekazywane przez ZUS kwoty z odsetkami.
Robert Gwiazdowski, szef rady nadzorczej ZUS wiatach 2006-07,potwierdza „Gazecie", że kobiety mogą się domagać przed sądem odszkodowań
z tego tytułu. Potwierdza to też Sąd Najwyższy. Według SN ubezpieczony „może wystąpić przeciwko Zakładowi z powództwem odszkodowawczym o naprawienie szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym polegającym na zaniechaniu w ustawowym terminie przekazania części składki na ubezpieczenie emerytalne na rzecz funduszu. Taką szkodę dla ubezpieczonego może stanowić różnica, jaka wystąpiła pomiędzy kwotą, którą uzyskałby, gdyby ZUS przekazał składki w terminie - i byłyby one inwestowane przez OFE - a kwotą odsetek przekazanych OFE
przez ZUS z tytułu nieterminowego przekazania składek".
Ile zysku przyniosłyby przekazane na czas składki, dowiesz się w OFE,
do którego należysz. Każdy z kilkunastu istniejących na rynku funduszy
(np. PZU Złota Jesień, ING Nationale-Nederlanden, Commercial Union)
miał inną stopę zwrotu, dlatego każda kobieta musi sama ustalić ewentualną stratę.

Ile pieniędzy mogą domagać się kobiety
W 1999 r. średnia pensja wynosiła ok. 1900 zł brutto. Załóżmy, że nasze matki tyle zarabiały przed przejściem na macierzyński i/lub wychowawczy. Kobieta na urlopie macierzyńskim (wtedy czteromiesięczny) dostaje zasiłek w wysokości 100 proc. miesięcznego wynagrodzenia. 7,3 proc. tej sumy to część składki przekazywana do OFE, akolejne 12,2 proc. trafia do ZUS. Łącznie więc (do ZUS i OFE) miesięczna składka wynosiła 19,5 proc, co od kwoty 1900 zł daje ok. 370 zł. Mnożąc przez cztery (liczba miesięcy na macierzyńskim), mamy ok. 1500 zł zaległych składek. Załóżmy, że kobieta była jeszcze na urlopie wychowawczym. Tu też państwo miało obowiązek przekazywać składki. Podstawą do wyliczeń było minimalne wynagrodzenie za pracę - wtedy ok. 760 zł miesięcznie. 19,5 proc. tej kwoty to ok. 150 zł. Zakładając, że na wychowawczym kobieta przebywała 20 miesięcy, otrzymujemy 3 tys. zł zaległej składki. Razem więc można domagać się ok. 4,5 tys. zł składek w I i II filarze. Gdy uwzględnimy do tego składkę rentową, suma wzrośnie do blisko 6,4 tys. zł. Plus odsetki. Czyli ponad 7 tys. zł zaległości.

2008-07-28 21:18 Zbigniew Ciszek

Czytaj także

Sonda

Wszystkich głosów 483

Czy należysz do OFE ?